Marcin Ksel

Main Menu

  • Oto bliższe informacje o mnie
  • START
  • Na czym polega Religia vigan?
  • Moje opiekuńcze duchy...
  • Opis religii vigan
    • Kilka pytań o prawo do aborcji...
  • Mój pamiętnik
  • Nauki religii vigan
    • Nauki o życiu
    • Rozdziały o uzależnieniu od alkoholu
  • Moje marzenia o lepszym świecie; Chiny oraz Islam
  • Dziedzictwo ludzkości, czyli wierzenia przodków;
    • Polskie Lachy
  • Święto polskich vigan "Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy"
  1. Jesteś tutaj:  
  2. Start
  3. Front strony - nie kasować

RELIGIA VIGAN, czyli wartościowe życie, wolność, otwarty umysł, racjonalizm, równość, tolerancja i ochrona przyrody

Tylko Bóg Wszechmogący jest źródłem, które pomaga cieszyć się swoim wartościowym życiem!

Szczegóły
Autor: Marcin Ksel
Kategoria: Front strony - nie kasować
Opublikowano: 27 czerwiec 2026
Odsłon: 312

List do mojej popierdolonej rodziny, a w szczególności do tej łysej pały "ojca" oraz szwagierki "klępy", która tak się mądruje, że postawi mnie przed komisją MOPS, gdzie sama pracuje:

Ja wam kurwy ludzkie nie pomogę!!! Czy to jest jasne?!

Czy łatwo jest wyrzucić z domu osobę z orzeczeniem o umiarkowanym stopniu niepełnosprawności przebywającej na rencie i z orzeczeniem o całkowitej niezdolności do pracy?

Nie, wyrzucenie z domu takiej osoby jest niezwykle trudne, a samowolne usunięcie jej bez wyroku sądu jest nielegalne i stanowi przestępstwo. Osoba posiadająca orzeczenie o umiarkowanym stopniu niepełnosprawności, całkowitej niezdolności do pracy oraz status rencisty należy do grupy lokatorów objętych w Polsce szczególną ochroną prawną. [1, 2]
 
Legalna eksmisja takiej osoby wiąże się z bardzo długą procedurą i surowymi ograniczeniami:
 
1. Obowiązek przyznania lokalu socjalnego
Zgodnie z ustawą o ochronie praw lokatorów, w przypadku standardowej procedury eksmisyjnej sąd nie może orzec o braku uprawnienia do zawarcia umowy najmu socjalnego lokalu wobec osoby niepełnosprawnej oraz rencisty spełniającego kryteria pomocy społecznej. Oznacza to, że sąd ma ustawowy obowiązek przyznania jej prawa do lokalu socjalnego od gminy. [1, 2, 3]
 
2. Wstrzymanie eksmisji do czasu ruchu ze strony gminy
Orzeczenie prawa do lokalu socjalnego powoduje, że wykonanie eksmisji zostaje wstrzymane do momentu, w którym gmina złoży tej osobie oficjalną ofertę najmu takiego lokalu. Ze względu na ogromny deficyt mieszkań socjalnych w większości polskich miast, oczekiwanie na wolny lokal trwa zazwyczaj od kilku miesięcy do nawet wielu lat. Do tego czasu osoba ta ma pełne prawo pozostać w dotychczasowym mieszkaniu. [1, 2, 3]
 
3. Całkowity zakaz "eksmisji na bruk"
Polskie prawo kategorycznie zabrania usuwania lokatorów na ulicę. Samodzielne próby pozbycia się mieszkańca – np. poprzez wymianę zamków, odcięcie prądu, gazu czy wody, bądź wyrzucenie rzeczy osobistych – kwalifikują się jako przestępstwo z art. 191 § 1a Kodeksu karnego (zmuszanie do określonego zachowania poprzez utrudnianie korzystania z lokalu), za co grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności.
 

Oglądaj na żywo ogłoszenie laureatów nagród Nobla 2026;

www.nobelprize.org

 

Fizjologia lub medycyna – poniedziałek, 5 października, najwcześniej o 11:30

Fizyka – wtorek, 6 października, najwcześniej o 11:45

Chemia – środa, 7 października, najwcześniej o 11:45

Literatura – czwartek, 8 października, najwcześniej o 13:00

Pokój – piątek, 9 października, 11:00

Nauki ekonomiczne – poniedziałek, 12 października, najwcześniej o 11:45 

***

Skoro stałem się osobą publiczną, 

to w tej agencji prasowej znajdziecie informacje o całym moim życiu spisane przez ludzi.

https://x-news.pl/

 

Prawie dziesięć lat temu, czyli w grudniu 2016 roku, wyruszyłem w podróż aby znaleźć sens mojego zniszczonego przez alkohol życia. Działałem w Internecie, wyklejałem plakaty w moim mieście i wykorzystywałem telefon do kogo się dało. To była walka ze swoimi słabościami i próba siły moich marzeń o piękniejszym świecie. Setki razy załamywałem się, a ludzie mnie wyśmiewali, gdy mówiłem im, że chcę zjednoczyć wszystkie religie świata, ale ja wciąż wstawałem i znowu upadałem przed kolejnym podniesieniem głowy.

Dławiły mnie choroby, które niejednego powalały z nóg; schizofrenia, wielokrotne depresje i uzależnienie od alkoholu, który przestałem pić od 1 listopada 2019 roku, w samym środku cyklonu zgotowanego mi przez niewyobrażalną nienawiść całej mojej rodziny wobec mnie.

Byłem wyzywany, zastraszany i poniżany, ale ja parłem wciąż naprzód mimo braku jakichkolwiek efektów, bo nic nie udało mi się uzyskać od kapłanów w kwestii zjednoczenia religii. Przez dziesięć lat nie dostałem żadnego listu, rozmowy telefonicznej czy choćby smsa, ale powoli ludzie zaczęli mnie dostrzegać. Zauważyli po reklamowaniu się w radiu, że ja ciekawe teksty piszę i opisałem moje obcowanie z duchami.

Mimo siedmioletniej nienawiści mojej rodziny wobec mnie, ja nigdy nie narzekałem do Boga. Nie miałem pretensji do Stwórcy, gdy bracia grozili mi, że zabiorą mi laptopa na którym pisałem do strony internetowej moją książkę, oddaną za darmo. Nie prosiłem Go o pomoc, gdy rodzice i bracia chcieli mnie wyrzucić z domu, założyli mi sprawę w sądzie o ubezwłasnowolnienie, chcieli wsadzić do szpitala psychiatrycznego, zabrać mi świadectwa pracy, czy pobić, lecz dziękowałem Mu za najdrobniejsze nawet dary, których dopatrywałem się przebywając całkowicie sam w pokoju przez dziesięć lat.

Mój świat w tej izolacji od kolegów i rodziny był ładny, i na tyle cenny w obcowaniu z moimi duchami opiekunami o imionach Viga i Agiv, że nie oglądałem w ogóle telewizji, bo tam były tylko polityczne brudy, wojny, katastrofy i mniejsze wypadki, a ja rozmawiałem z duchami i „dotykałem” Boga Wszechmogącego!

Moim jedynym majątkiem jest laptop, a utrzymuję się z renty inwalidzkiej mieszkając w mieszkaniu rodziców, więc żyję skromnie pisząc do ludzi przy zapalonej nocnej lampce, by ich prowadzić do piękniejszego świata.

Przegrałem szansę na zjednoczenie wszystkich religii świata, ale stworzyłem z tej porażki wiarę vigan, bo przebudziłem ludzi, którzy zaczęli we mnie wierzyć jako ich przewodnika życiowego. Podczas tej mojej trudnej drogi wychowałem jedno pokolenie dzieci, które stawały się młodzieżą i wszyscy ludzie szli za mną, tak więc w ten właśnie sposób dotarłem do swojego źródła życia. Znalazłem sens mojego zniszczonego istnienia ziemskiego. Nie pokonały mnie choroby, nienawiść rodziny ani wszelkie przeciwności na mojej drodze włącznie z całkowitym brakiem efektów w kwestii zjednoczenia religii, bo ja moim cierpieniem i trudami wybrukowałem solidny szlak dla następnych wybrańców religii vigan.

Wierzę, że znajdą się moi następcy i oni przyjdą kiedyś po mnie, bo też będą chcieli odnaleźć sens własnego istnienia!

Usłyszycie Ich!

Ja Nikt, pierwszy wybraniec religii vigan

Marcin Ksel

Facebook, Instagram

http://www.fotograf.marcinksel.com/

 

Kiedy mieszkając w Londynie zachorowałem na schizofrenię i wydawało mi się, że wszyscy ludzie na ulicy, w autobusie czy sklepie znają mnie i mówią coś do mnie gdy przebywałem z nimi, a poza tym mówią o mnie w radiu i telewizji, ja postanowiłem nie zmieniać się. Nazwałem siebie „Nikt”, czyli zwykły "chłopak", a raczej facet.

Do tego stopnia byłem zwyczajny, że moi współlokatorzy zorientowali się, że coś dzieje się ze mną złego dopiero dwa tygodnie przed tym jak rzuciłem się pod koła jadącego autobusu.

Przy drugim nawrocie schizofrenii w Polsce byłem już gotowy, miałem imię! Nikt, oto kim jestem! Nie jestem żadnym prorokiem, zbawicielem, następcą tronu czy pomazańcem Bożym. Jestem zwyczajny i niczym nie wyróżniam się na ulicy, kiedy witam się ze znajomymi, nie rzucam się w oczy wśród ludzi na targowisku miejskim, gdy robię zakupy. A dlaczego pozostałem sobą, gdy „pół świata” mnie zna?

Bo wierzę w siebie! Wierzę w sens tego kim jestem, bo to ma dla ludzi, a szczególnie dla dzieci, ogromną wartość, że zwyczajny „chłopak” marzył o piękniejszym świecie i przysiągł Bogu na swoje życie wieczne, że uczyni ludzkość piękniejszą. Nie czekał na łaskę z nieba, że ktoś mu coś da za darmo, lecz sam wywalczył, no właśnie co wywalczył, bo ten „chłopak” to przecież ja!

Znalazłem istotę swojego życia! Jego sens i znaczenie, bo oddałem Bogu moje życie wieczne, aby uczynić świat piękniejszym, a On wziął moje życie doczesne i pomalował nim ludzkość!

Oto miejsce z którego piszę do was

Moje miasto Konskie, Polska

https://maps.app.goo.gl/tNJ3XyU77v8eC4Rd8

 

 

To ja Nikt!

I wierzę, że po mnie przyjdą następni, nie wiadomo kiedy i gdzie? Nie wiadomo jakiej płci i koloru skóry? Ale przyjdą. Usłyszycie Ich! Ja tyko pokazałem drogę. Nie wiem gdzie was poprowadzi? Ale chciałbym już przestać się bać!

Co piękniejszego mógłbym dać dzieciom od tej legendy? "To możesz być właśnie ty kochanie, może to właśnie na Ciebie czekaliśmy? Idź dalej, nie patrz się na innych. Nie można przekroczyć granicy, nie przekraczając jej. Tam dalej jest świat którego nie znasz. Uwierz mi, jego tam jeszcze nie ma. Ale to właśnie ty go tworzysz. Idź, po prostu idź kochanie!”.