Gdy spojrzymy wprzód możemy zauważyć dziwną rzecz, a mianowicie nasza przyszłość jest lepiej widoczna w pewnych określonych odcinkach czasu, podczas gdy w pozostałej części pozostaje trochę bardziej zamazana, jakby była na uboczu naszej uwagi. Zwróćmy uwagę, że widzimy jaskrawiej to co będzie miało miejsce za tydzień, za jeden miesiąc, następnie za trzy miesiące oraz za pół roku i zamyka to nasze postrzeganie przyszłości okres za jeden rok. Dalszych okresów nie będziemy rozważać w naszej analizie.
Warto zwrócić uwagę, że w swoim słownictwie nie używamy raczej określeń; za 4 miesiące, za 7 czy 9 miesięcy, a mimowolnie wybieramy określenia; za 3 miesiące czy za pół roku i tak dalej. Tak więc w miarę przesuwania się po linii życia niejako pchamy nasze okresy postrzegania. Łatwiej to sobie można wyobrazić jako fale w postrzeganiu naszej przyszłości.
A co się dzieje z wydarzeniami na które czekamy powiedzmy, że od roku czasu? Otóż one również tworzą swoje własne fale naszej wyostrzonej uwagi. I tak, oczekując na coś od roku odliczamy czas do tego wydarzenia posługując się miesiącami, przy czym nie obowiązują już wspomniane okresy wyostrzonej uwagi. I tak odliczamy czas za 9 miesięcy jak i za 7 miesięcy i tak dalej.
Wydaje się przy tym, że gdy spotkają się ta miesięczna fala oczekiwanego wydarzenia z falą wyostrzonego postrzegania na przykład za pół roku, to obie te fale nakładają się na siebie, dopełniając się wzajemnie. Dzieje się tak ponieważ istnieje między tymi falami różnica.
A mianowicie, w wierzchołku fali wyostrzonej uwagi, powiedzmy że za pół roku, określamy swoje „Ja”, czyli jacy będziemy w tym wybranym momencie, jak będziemy postrzegali świat, jakie będziemy mieli emocje czy jak będziemy myśleli i do czego dążyli.
Natomiast w wierzchołku fali oczekiwanego zdarzenia określamy swój świat zewnętrzny; czyli jacy będą nas otaczali ludzie, w jakim nowym miejscu będziemy przebywali oraz jak będziemy się zachowywali.
Tak więc, gdy te dwa wierzchołki fal dwóch różnych rodzajów dodadzą się do siebie, objawia się to przybliżonym, w miarę możliwości naszej wyobraźni, obrazem, na który czekamy i który zajmuje wtedy naszą większą uwagę, jakby niechcący przychodzące nam na myśl. To wszystko, czyli cały ten mechanizm działa w nas podświadomie, ale gdy przyjrzycie się bliżej waszemu postrzeganiu przyszłości, zobaczycie tą zależność.
Jest jeszcze coś co warto zauważyć, a mianowicie odległe zdarzenia budujemy w ten sposób, że najpierw wyobrażamy sobie cel a następnie do niego, i na podstawie jego, tworzymy okoliczności danego zdarzenia, czyli to w jakich miejscach będziemy przebywać, jakimi osobami będziemy otoczeni oraz jakie czynności będziemy wykonywali?
Natomiast najbliższą przyszłość, na przykład weekendowe wybranie się do kina czy na imprezę, budujemy zaczynając od naszych dobrze nam znanych faktów. To co jest nam dobrze znane jest bazą i podstawą dla umieszczenia w niej oczekiwanego faktu. Zauważmy jak łato nam przychodzi to wyobrażenie, które wydaje się niemal na wyciągnięcie ręki, a przecież dawniej gdy na to wydarzenie czekaliśmy wszystko było jakby nierzeczywiste i odrealnione z powodu naszej przejaskrawionej wyobraźni.
Spójrzmy jeszcze co się dzieje, gdy spoglądamy na oczekiwany okres 3 miesięcy? Pomagamy sobie wtedy spojrzeniem wstecz, po to by pomóc sobie lepiej wyobrazić przyszłość i nasze postrzeganie świata za te 3 miesiące. Mówimy wtedy że na przykład; teraz jest marzec, a przecież nie tak dawno był styczeń i za taki sam okres jaki przebyłem od stycznia do chwili obecnej będzie maj, który tak trudno mi sobie wyobrazić, a przecież w styczniu też nie mogłem sobie wyobrazić siebie będącego w marcu, a teraz jest to moją rzeczywistością.
Poza tym wydaje się, że wspomnienie faktu na który czekamy promieniuje na dalsze od niego ważne wydarzenie, ale nie na wcześniejsze, w każdym bądź razie znacznie bardziej zwracamy swoją uwagę przez podświadomy przebłysk faktu następnego w kolejności oczekiwania niż przypomnienie oczekiwanego zdarzenia poprzedzającego.
W ten sposób układa się nasze postrzeganie przyszłości, z jednej strony pchane fale naszej wzmożonej uwagi, a z naprzeciwka wędrujące fale oczekiwanych wydarzeń i poprzez promieniowanie na oczekiwane zdarzenia kolejne, czyli dalsze, nasze spojrzenie sprawia wrażenie jakbyśmy uwzględniali jedynie oczekiwane fakty i na nich opierali nasze postrzeganie przyszłości, gdy tymczasem istnieją również fale wzmożonej uwagi, które są nieco umniejszane przez naszą świadomość.