STATUS RELIGII VIGAN!

Czas już rozejść się.

Ja mam na imię Marcin, ale przyjąłem pseudonim Nikt. Urodziłem się w Polsce, ani nie w lepszym narodzie od innych, ani nie gorszym od innych społeczeństw narodowych, więc nie mam absolutnie nic wspólnego z Abrahamem, praojcem narodu żydowskiego, arabskiego i edomickiego, który żył ponoć 175 lat i dalej z Mojżeszem, który żył 120 lat, ale wielu naukowców twierdzi, że nie wiadomo czy oni obaj w ogóle istnieli.

Nawet jeśli oni byli postaciami historycznymi, to pozostawili po sobie kierunek religii, z którym ja zerwałem mając osiemnaście lat (w 1993 roku!), a dokładniej przestałem wierzyć w Jezusa, będąc wychowanym w chrześcijaństwie, i na ponad piętnaście lat mojego życia stałem się ateistą w ogóle nie wierzącym w istnienie jakiegokolwiek Boga.

Czas iść własną drogą.

Stałem się viganinem z duszą bez naleciałości innych religii i właśnie dlatego wiara vigan nie jest spokrewniona ani z religiami Abrahamowymi, ani jakimikolwiek innymi. Nie czekamy na żadnego Mesjasza, który w judaizmie i chrześcijaństwie jest pierwotnie religijnym tytułem królów, kapłanów-lewitów i proroków mającym przynieść ostateczne rozwiązanie problemu zła, grzechu i śmierci w świecie i ustanowić tak zwane królestwo mesjańskie.

Wybrańcy, którzy przyjdą po mnie nie kończą niczego, a wręcz odwrotnie, zaczynają jakąś drogę. Nie uznajemy dziesięciu przykazań Mojżeszowych, które nie są ponadczasowe i ponad-kulturowe, a mamy przykazania i kamienie vigan, które przyszli wybrańcy będą mogli dostosować do swoich czasów, ufając w ich dobre intencje.

Opowieść o początku vigan.

Ja rozpocząłem moją drogę w Londynie, w Anglii, jako zwyczajny „chłopak” a raczej facet, który poświęcił swoje życie, aby uczynić świat piękniejszy. Nie wiedziałem jak spełnię tą przysięgę daną Bogu Wszechmogącemu, więc postanowiłem zjednoczyć wszystkie religie świata. Po dziewięciu latach prób nie udało mi się to!

Marzyłem o pięknym świecie, gdy tymczasem byłem niszczony przez rodzinę, dławiony przez choroby i ukrywany przed światem przez polityków i kapłanów. Byłem tym „chłopakiem”, któremu te wielkie sny o lepszej ludzkości nadały sens wędrówki, by odnaleźć sens swojego zniszczonego życia.

Splot moich cech charakteru, ujawnione geny recesywne oraz wpływ choroby schizofrenii determinują moje talenty, co nie wynosi mnie ponad innych ludzi. Dodając do tego moje historie życiowe i bardzo wielką wrażliwość, które sprawiają, że moja postać jest wielobarwna i wielopłaszczyznowa, można określić mnie jako typowego bohatera romantycznego.

Puenta.

My viganie mamy całkowicie odrębną religię. Nie czcimy ani Jezusa, o którego ja założyciel otarłem się w dzieciństwie, ani Mahometa, ale uważamy, że byli oni obaj pięknymi ludźmi.

 

 

Bohater romantyczny - to nieprzeciętny, zbuntowany indywidualista, targany silnymi emocjami i namiętnościami (miłość, patriotyzm), który czuje się samotny i niezrozumiany przez tłum, często wznosząc się ponad normy społeczne w imię wyższych idei, dla których jest gotów na ofiarowanie swojego życia. Cechy charakterystyczne to indywidualizm, bunt, samotność, tragizm, nadwrażliwość, poświęcenie i patriotyczna misja.