Nowy układ polityczno-religijny świata, czyli miejsce religii vigan w polityce.
Pół-wybory do Kongresu USA 2026!
Oto pojawiła się na scenie międzynarodowej nowa religia, a mianowicie wiara Vigan! O ile, w wydawałoby się tak potrzebnym Parlamencie wszystkich religii świata, Viganie stanowiliby bufor łączący w całość wszystkie Kościoły starych religii, to na poziomie poszczególnych państw wiara Vigan mogłaby znaleźć bardziej stronnicze miejsce.
Ale zacznijmy to wyjaśniać sobie od strony tradycyjnych religii, a tu napotykamy pewną rozbieżność miedzy głoszoną bezstronnością kapłanów i całych Kościołów pojmowanych jako instytucje, a ich faktycznym zachowaniem i działaniem. Pozostaje tylko pobożnym życzeniem neutralność polityczna starych wiar, bo czy to nam się to podoba czy nie, kapłani zaglądają na podwórko polityczne i głosząc jednocześnie bezstronność polityczną, po to by przyciągnąć jak najwięcej wiernych, sympatyzują jednocześnie z prawicowymi partiami!
Partie prawicowe, czy jak kto woli konserwatywne, wcale tego przywiązania do Kościoła nie ukrywają, mało tego, manifestują ten związek przybierając niekiedy nawet w swojej nazwie przymiotnik „chrześcijański”, na przykład; „Chrześcijańska Partia (jakaś?)”, „Chrześcijański Ruch (jakiś?)” i tym podobne. Oczywiście wiąże się to z wyznawanymi wartościami moralnymi.
Tak wyglądała sytuacja do tej pory, gdy nagle na scenie pojawiła się nowa religia, czyli wiara Vigan. Okazuje się, że jest miejsce dla Vigan w tej układance, ponieważ ta nowa religia, głosząc potrzebę wartościowego wykorzystania życia doczesnego, obejmuje swoim zasięgiem ateistyczną lewicę polityczną.
Viganie stoją na stanowisku, że ludzie niewierzący w istnienie Boga są im potrzebni, bo to właśnie Oni są gwarantem utrzymania funkcjonującego w przyszłości Kościoła Vigan na zdrowych zasadach społecznych akceptowanych również przez tych obywateli danego państwa, którzy nie wyznają żadnej wiary. Innymi słowy, ludzie niewierzący w istnienie Boga, powinni kontrolować prawidłowość działalności Kościoła Vigan!
Tak więc ta nowa religia i jej wyznawane wartości ma bliżej do centroprawicy i lewicy politycznej, niż do zajętej już przecież prawicy! Wytworzyłby się w ten sposób balans dwóch sił religijnych i politycznych, który mógłby zapewnić harmonię oraz równowagę zarówno polityczną każdego z państw, jak i religijne poprzez wypełnienie wolnej luki, czy jak kto woli niszy politycznej!
Nie chodzi tu oczywiście o wrogie nastawienie dwóch przeciwstawnych sił religijnych, lecz o dopełnianie się wzajemne, tak by każdy obywatel mógł znaleźć swoje miejsce w wachlarzu demokratycznych partii politycznych.
Drodzy Polacy, ja jestem centro-prawicowy
i takie poglądy reprezentuję!
![]()
![]()
![]()